Minęły trzy lata. Dziś KRAMUCCI to już nie tylko moje szkice w szufladzie, ale marka, którą znacie nie tylko w Polsce, ale i za granicą. To dla mnie niesamowite, że udało się stworzyć coś, co kobiety tak doceniły.
Kiedy myślę o tym, co nas wyróżnia, zawsze wracam do materiałów. Od początku postawiłam na oryginalną, włoską skórę i takie wykonanie, żeby torebka służyła latami, a nie jeden sezon. Największym komplementem są dla mnie wiadomości od Was. Często piszecie: „To powinno kosztować dwa razy tyle, nie spodziewałam się takiej jakości!”.
To dla mnie bardzo ważne, ale mam jedną zasadę, której nie chcę zmieniać. Chcę, żeby luksus i ta jakość, na którą tak ciężko pracujemy, były dostępne. Żeby każda z nas mogła sobie na to pozwolić bez wyrzutów sumienia. Bo każda kobieta zasługuje na to, by mieć przy sobie coś pięknego, co przypomina jej o tym, jak jest ważna.
Nie interesuje mnie ślepe bieganie za trendami, które za chwilę znikną. Wierzę w proste, klasyczne formy, które przetrwają lata i zawsze będą wyglądać dobrze – bez względu na to, co akurat jest modne. Chcę, żeby moja torebka była Twoją towarzyszką na długo i „dorastała” razem z Tobą.
KRAMUCCI to my – polska rodzina z wielkim, włoskim sercem. Prowadzimy tę markę razem z mężem i wkładamy w nią całą naszą energię. Dbamy o każdy szew i każdą sprzączkę, bo to nie jest dla nas tylko produkt. To nasze marzenie, którym chcemy się dzielić z kobietami na całym świecie.
Obserwuj nas na Instagramie — znajdziesz tam jeszcze więcej piękna, inspiracji i historii. A to dopiero początek.